**Oczami Oliv**
Podpaliłam papierosa i znurzyłam go pomiędzy swoje wargi.On tylko uwarznie mi się przyglądał.Z dymu tworzyłam małe kółeczka na co jego kąciki ust lekko wędrowały do góry.Ani ja ani on nie zamierzaliśmy się odezwać,tkwiliśmy w ciszy,ale była to dla nas przyjemna cisza.Po wypalonym papierosie spojrzał w moje oczy i czułym gestem dłoni oplutł i przyciągnął mnie do siebie,po między nami nie było rzadnej szparki,prócz bariery która oddzielała nasze balkony.Oddychałam nie równo,co zauwarzył,z czoła odgarnął moją grzywkę i odsłonił lewy policzek.Przyblirzył twarz i swoimi pełnymi wargami lekko musnął i pogłaskał mój policzek.
-Nie uciekaj od nas tak szybko-Zaśmiał się.Odwrócił na pięcie i wszedł do swojego pokoju.Przez kilka sekund stałam w otępieniu.
-Co to było?-Szepnęłam sama nie znając na to pytanie odpowiedzi.Poczułam że robi mi się zimno,dlatego powędrowałam do mojego pokoju.Wślizgnęłam się pod ciepłą kołdre i zamknęłam oczy moje mysłi powędrowały do przystojnego mulata.Po kilku minutach poczułam zmęczenie i odpłynęłam do krainy Orefeusza...
Rano obudził mnie znienawidzony dzwięk budzika,ręką walnełam w niego z całej siły jaką miałam.Po niecałej chwili poczułam niemiłosierny ból w nadgarstku.Syknęłam po czym wstałam i powędrowałam do kuchni gdzie zastałam babcię pijącą kawę.
-Witaj słońce jak się spało?-Zapytała promiennym głosem.Czasem jej optymizm mnie przerażał.
-Dobrze gdyby nie to-Wskazałam na nadgarstek.Od razu wstała a z szafki wyjeła apteczkę.Gestem ręki mnie przywołała.Dokładnie obandarzowała posiniaczone miejsce a jak się potem okazało skręcone.
-Rodzice wczoraj dzwonili spałaś więc nie chciałam cię budzić-Uśmiechnęła się.Przytaknęłam.Z wielkim grymasem zjadłam śniadanie które mi zrobiła,czyli tosty z serem i herbatą.Szybkim krokiem omijałam co jeden schodek na schodach chcąc trafić szybciej do mojego pokoju.Podeszłam do szafy i zadałam podstawowe pytanie każdej kobiety 'W co mam się ubrać' po piętnasto minutowym zastanawianiu się wybrałam stylizację i udałam się do łazienki w celu zrobienia makijarzu i fryzury.Po dziesięciu minutach byłam gotowa do szkoły.Wyszła z domu szłam chodnikiem i zastanawiałam się co robią moi rodzice 'myślą o mnie?' 'Tęsknią?' 'A może cieszą się że wyjechałam?' Moja głowa zaprzątana była tyloma pytaniami że nie zauwarzyłam nadierzdzający samochód,po chwili poczułam wilgoć która przesiąkneła moje ubrania
-Kurwa!-Zaklełam pod nosem.moje usta uformuowały się w literę 'O' kiedy zobaczyłam siedzącą osobę za kółkiem która to zrobiła.
-Ty huju!-Krzyknęłam na śmiejącego się ze mnie Zayna wraz z piątką swoich przygłupów.Podeszłam do przedniej szyby która po chwili się otworzyła i moja ręka odcisneła się na policzku brązowookiego.Kiedy zobaczyłam złość w jego oczach a przerażenie w oczach pozostałych.Odskoczyłam od samochodu jak sparaliżowana,Odwróciłam się na pięcie I biegiem wparowałam do domu.Po krótkiej chwili byłam już w pokoju przed szafą i tym razem o dziwo nie zbyt długo przebrałam się w suche ubrania składały się z luznych dresów i białej bokserki.Sprawdziłam godzinę a kiedy ją zobaczyłam westchnęłam 7.55 Do szkoły już nie zdążę pomyślałam,więc nie pójdę na tę myśl od razu się uśmiechnęłam.Zastanawiałam się co mogę robić w pustym domu sama.Basen! podsunął mi mój jakże mądry umysł.Przebrałam się w kostium i biegiem wskoczyłam do wody.Po dwugodzinnym kąpaniu się i piszczeniu oraz pływaniu,zgłodniałam powędrowałam do kuchni i odgrzałam sobie obiad który miałam zjeść jak 'Wrócę ze szkoły'.Po skonsumowanym posiłku,wzięłam gorący prysznic.'Wskoczyłam' W poprzednie ubrania i rzuciłam się na skurzaną kanapę która pod moim ciężarem ugieła się.Włączyłam televizor i natrafiłam na mój ulubiony serial 'Tancerze' były to powtórki.Po skończonym 'małym' seansie który trwał około dwóch godzin usłyszałam śmiechy dochodzące z dworu wyszłam na taras a widok który zobaczyłam totalnie mnie onieśmielił...
Tak Tak...Suka ze mnie że tyle nie pisałam PRZEPRASZAM,ale chyba wiecie jak wpływa pała z J.polskiego na rodziców? :') Jeszcze raz sorry.Piszcie co sądzicie o rozdziale :*