**Oczami Oliv**
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Wyjeżdżasz do babci droga panno!tak dalej nie może być!-Mówił mój ojciec
-Wstawaj nikt nie będzie na ciebie czekał!-Myślałam że zaraz umrę
-Głowa mnie boli....Nie mogę do niej pojechać jutroo?-Śmieszne chce mnie wysłać do mojej 'kochanej' Babci do Londynu.Czego do niej jadę? Bo rodzicą nie podoba się to jak 'imprezuje' przecierz kilka imprez w tygodniu to nic złego co nie? Dobrze się uczę średnia 4.75 idealnie jak na czerwony pasek więc o co kurwa im chodzi?! moi przyjaciele ledwo zdają!
-Nie! już wszystko ustalone! Jedziesz do niej dzisiaj!-Powiedział wkurzony.Po krótkim czasie wstałam i ledwo doszłam do łazienki,podbiegłam do kibla i zaczęłam wymiotować.
-Proszę bardzo! Tak się schlała aż wymiotować się zachciało!-Krzyczał ojciec z dołu.Po krótkiej 'przygodzie' umyłam zęby,wzięłam orzezwiający przysznic oraz wykonałam ciemny makijarz po czym otworzyłam szafę i ubrałam się w ubrania które leżały na szafce nocnej.Zeszłam na dół,przed drzwiami stały trzy walizki jak mnie mam moje....weszłam do kuchni i porwałam jedno jabłko,usiadłam na blacie i nuciłam Marylina Mansona "This is the new shit" nie musiałam długo czekać a zza rogu podszedł do mnie ojciec.
-Jedziemy na lotnisko-Powiedział spokojniejszym tonem
-I kurw...cze dobra! -Zeszłam ze stołu załorzyłam buty oraz płaszcz i wyszłam z domu trzaskając drzwiami.Jeszcze kurwa będą tęsknić! a w tedy będę to JA miała ich zdanie w dupie! Weszłam do samochodu i oparłam ciężką głowę o zimną szybę.Nawet nie zdążyłam się porzegnać z przyjaciómi....Strace reputacje....wszystko nad czym pracowałam te ciężkie kilka lat......Myślałam.A teraz co? wszystko zaczynać od nowa? Dobrze wiem że będzie ciężko.Odwinęłam materiał kurtki na nadgarstkach i utkwiłam w nich swój wzrok...nadal widać blizny które robiłam rok temu...Moje rozmyślenia przerwał trzask zamykanych drzwi odkręciłam głowę i ujrzałam tatę który odpala silnik samochodu.Po godzinnej jezdzie w której ani ja ani mój ojciec nie wymieniliśmy ze sobą słów prócz kilku spojrzeń,dotarliśmy na lotnisko.
-Będziemy tęsknić....-wyszeptał w moje ucho chwilę po tę zostałam tulona przez ojca,na moje włosy spadło kilka kropel słonej cieczy.Podniosłam głowę i ujrzałam lekko czerwone od łez oczy ojca....ON płakał....płakał bo wyjeżdżam.Nie mogłam w to uwierzyć.Staliśmy jeszcze parę minut w uścisku po czym powiadomiono nas że mam iść na odprawę porzegnałam się z ojcem i z trzema walizkami podąrzałam do celu.Po 15. min. słuchania jakiejś baby w końcu mogłam udać się do samolotu
***
Po kilku godzinnym locie obudziła mnie prze miła staruszka powiadamiając że za chwilę będziemy w Londynie.Wyszłam z samolotu i odebrałam walizki szłam w stronę lotniska i oglądałam się czy aby przypadkiem na tabliczkach starszych pań nie widnieje imię "Olivia" W oczy rzuciła mi się pewna kobieta.
Była ubrana dość stylowo.Podbiegłam do niej a ona rzuciła mi się na szyję
-Olivia-Krzyknęła radosnym głosem
-Babcia...-Odpowiedziałąm jej od niechcenia.Pociągnęła mnie w stronę jej samochodu
-WooW-Zdołałam wydusić z siebie tylko tyle
-Wiem.Wiem kochanie...śliczny-Dodała a jej uśmiech z karzdym wypowiedzianym słowem się poszerzał.Przez całą drogę rozmawiałyśmy a to o kosmetykach ciuchach czy akcesoriach takich jak buty czy torebka.Kiedy dojechaliśmy na miejsce myślałam że śnię dom w którym miałam mieszkać był cudowny.
Weszliśmy do salonu.Zaniemówiłam
-Babciu tu jest cudownie!-Zachwyciłam się.Babcia się zaśmiała
-Chodz! pokarze ci twój pokój-Zaklaskała w dłonie z podekscytowania weszliśmy po schodach i udaliśmy się do mojego pokoju.kiedy babcia otworzyła mi drzwi chciało mi się płakać sypialnia była idealna
-Babciu tu jest ślicznie!-Krzyknęłam.Zaśmiała się
-Sama projektantka 'tworzyła' ci tą sypialnie-Zrobiła cudzysłów w powietrzu.
-Dobra rozpakuj się,ja w tym czasie będę dom na przeciwko,przyjdz tam-Puściła mi oczko
-Dobrze-Po chwili babcia zniknęła a ja zostałam sama rzuciłam się na łóżko i chwile leżałam po czym podbiegłam do walizek i zaczęłam je rozpakowywać,Wyjmnęłam rzecz w której zapisane są moje wspomnienia.Pamiętnik.Otworzyłam go na pierwszej lepszej stronie
15.07.13r.
Drogi Pamiętniku!
Znowu to zrobiłam,znowu się pocięłam....nie mogłam już wytrzymać moje życie znów nie ma sensu.obiecałam że więcej tego nie zrobię ale niestesty....kolejna impreza i kolejna kłótnia z rodzicami.Poszłam do Kate,pomogła mi,w pewnym sensie....poszłyśmy na imprezę,wypiłyśmy,dużo.Pamiętam tyle że jakichś chłopak mnie obmacywał a ja się dawałam.Rano obudziłam się w nie swoim łóżku,goła koło nie znanego mi męrzczyzny
Przepraszam....kolejny raz...twoja Oliv <3
To zdarzenie działo się rok temu,po moich policzkach zaczęła spadać słona ciecz nazywana łzami...pobiegłam do łazienki
pszemyłam twarz i umalowałam się na nowo robiąc tym razem lekki makijarz.Wróciłam do pokoju i schowałam pamiętnik na dnie walizki.Po półgodzinnym rozpakowywaniu się w końcu skończyłam i zeszłam na dół do kuchni.Otworzyłam szafke i wyjęłam z niej toster a z chlebaka chleb po czym zrobiłam sobie kilka grzanek.Po skonsumowanym posiłku załorzyłam płaszcz babci i wyszłam z domu.lało jak z cebry założyłam na głowę kaptur i przebiegłam przez mokrą ulicę.Zapukałam w drzwi wielkiego domu.Chyba każdy ma tutaj wille....Nie czekałam długo a drzwi otworzyła jakaś baba
-Dzień dobry-Grzecznie się przywitałam
-Dzień dobry-Odpowiedziała po czym przesuneła się dając mi tym do zrozumienia abym weszła.Weszłam po czym zaczęłąm się rozglądać ściany były białe co idealnie komponowało się z czarnymi meblami.
-Zapraszam-Pokazała ręką.Weszłam do salonu i zobaczyłam moją babcię pijącą kawę
-Czeeść!-Przywitałam ją promiennie
-To może Olivia pójdzie do Zayn'a na górę?-Zapytała 'tajemniczej' kobiety
-Tak.tak niech idzie-Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do pokoju.Można było wyczuć dym nikotynowy....nie żeby mi przeszkadzało wręcz przeciwnie! ja kocham palić! Kobieta zapukała i otrzymała jedynie "Wejdz mamo" złapała za klamkę i wychyliła się
-Mamy gościa chłopaki-Odrzekła ale zaraz.....jak to chłopaki do holery?! Lekko popchnęła mnie a ja obdarzyłam ją pytającym spojrzeniem,ta tylko posłała mi uśmiech.Pewnym krokiem weszłam do pokoju.I ujrzałam pięciu chłopaków
-Cześć-Powiedziałam po czym usiadłam koło jednego z nich.Wspominałam już że nie jestem wstydliwa? nie? no to macie na to dowód.
-Siema ślicznoto-Odpowiedział mi jeden.Odpowiedziałam mu wymuszonym uśmiechem.Nie wiem ci ja będę z nimi robić.....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siema...więc mam wam coś do powodzenia KTOŚ wszedł na mojego bloggera i usunął wszystkie blogi :? Nie wiem jak to się stało ale prawdopodobnie zapomniałam się wylogować z komputera.....
Piękne :) Kiedy rozdziął?
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny rozdział? Coś długo go nie ma :( Wpadniesz do mnie?http://fanfiction-zayn-malik-angel.blogspot.com
OdpowiedzUsuńale ekstra!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuń